Szorstkie włosy - przeproteinowanie? Jak sobie z tym poradzić ?

by - 20.7.17


W prawidłowej pięlęgnacji włosów ogromnie ważna jest równowaga proteinowo-emolientowo-humektanowa. Każde z tych składników powinny być stosowane w odpowiedniej ilości, Przeproteinowanie włosów to dostarczenie im zbyt dużej ilości protein. Stosując nadmierną ilość produktów proteinowych, zamiast odżywionych, błyszczących włosów otrzymujemy efekt odwrotny - stają się one suche, szorstkie i matowe, co jest skutkiem nadbudowania się białek na ich powierzchni.

PO CZYM POZNAĆ, ŻE NASZE WŁOSY MAJĄ ZBYT DUŻO PROTEIN ?

Jeśli włosy stały się szorstkie, sztywne, suche, matowe, plączą się i źle układają, a nie poddawaliśmy ich żadnym zabiegom, które mogłyby je nagle przesuszyć, ich stan może być skutkiem przeproteinownia.
Przejrzyj produkty, które ostatnio używałaś i zwróć uwagę, czy któryś z nich nie zawiera protein. Być może używałaś ich zbyt często, albo dawka protein w nich zawarta nie służy Twoim włosom. To ile białek potrzebują włosy jest kwestią indywidualną. Moje potrzebują naprawdę niewielką ilość i w tym przypadku wcale nie jest trudno o przeproteinowanie.
Popularną maską proteinową jest np. Kallos Keratin. Wiele osób na nią narzeka, a po prostu nie mają wiedzy jak należy jej używać. Domowe maski, np. z jajka, żelatyny, również mogą wywołać taki efekt.
Na szczęście dość łatwo możemy przywrócić włosy do ładu.

JAK SOBIE PORADZIĆ?

1. Odstawienie protein - odstaw wszystkie produkty z proteinami, których używałaś. Zwróć uwagę na informację od producenta, ale też na skład. Proteiny możemy znaleźć pod takimi nazwami jak np. : Hydrolyzed Silk, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Wheat Protein, Amino Acid

2. Silne oczyszczenie włosów szamponem z SLS, aby pozbyć się nadbudowanych na włosach białek.

3. Maski, odżywki emolientowe - zawierające oleje, lekkie silikony. Stosuj je po umyciu włosów.

4. Silikony - na umyte włosy stosuj sera silikonowe. Pomogą one wygładzić włosy.

5. Olejowanie - regularnie, na kilka godzin przed myciem nakładaj na włosy olej.

Jeśli zastosujemy się do tych wskazówek, nasze włosy szybko wrócą do dawnego stanu. Możemy wtedy na nowo wprowadzić produkty proteinowe do pielęgnacji, ale tym razem z umiarem :) Sami musimy wyczuć ile potrzebują ich nasze włosy.
_
Zdarzyło wam się kiedyś przesadzić z proteinami?

Zapraszam na mój nowy fanpage na Facebook'u TUTAJ. Będzie mi bardzo miło jeśli polubisz stronę :)

ZOBACZ TEŻ:

13 komentarze

  1. Pewnie kiedyś zdarzyło mi się przeproteinować włosy, ale udało mi się je ogarnąć :D
    Maskę Kallos Keratin uwielbiam, ale yrzeba używać ją z umiarem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje uwielbiają proteiny, z natury są szorstkie, a po dawce protein piękne, gładkie i lśniące.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba nie mam z tym problemu ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy - owszem - są szorstkie, ale to wynika z ich tragicznego traktowania :D maski z proteinami jako jedne z niewielu mi pomagają je choć trochę "ujarzmić". A zwłaszcza Kallos o którym piszesz. Niesamowite co robi z włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi chyba jeszcze się to nie przytrafiło ale wpis przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem mi się zdarza przeproteinować włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydatny post, nie sądziłam, ze włosy moga miec za duzo protein o,o

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba muszę sprawdzić moje kosmetyki ;)
    http://rabbit-hole-xoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to się na tym w ogóle nie znam i przerażają mnie te wszystkie nazwy :D Moja koleżanka ma bzika na tym punkcie i ma mi też 'rozpisać' moją pielęgnację :D Ale sprawdzę sobie te proteiny, bo faktycznie mogę za dużo takich produktów używać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nigdy nie miałam u siebie przeproteinowania a proteiny stanowią bardzo znaczący element mojej pielęgnacji :) Po prostu moje włosy wyjątkowo je lubią i chłoną nawet dużą ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie zaglebialam sie jeszcze w temat:) jesli chodzi o moje wlosy

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie ta maska fajnie się sprawdza, ale rzadko używam. Ostatnio zastąpiłam czereśniową też z Kallosa. Ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To zdecydowanie nie o moich włosach, ale post przydatny na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na blogu