Eveline: ROZGRZEWAJĄCA MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA




Sylwester już dzisiaj, a ja chciałabym dobrze wyglądać w ostatnią noc tego roku.
Jestem posiadaczką cery tłustej, z wieloma zaskórnikami, więc wczoraj w Rossmanie zakupiłam rozgrzewającą, oczyszczającą maseczkę w saszetce z Eveline Cosmetics. Zapłaciłam za nią 2,99.
O maseczce wcześniej nie słyszałam, ale zaciekawiło mnie to "rozgrzewanie".

CO MÓWI PRODUCENT ?




W składzie znajdziemy Koenzym Q10+R, odpowiedzialny za spłycenie zmarszczek, białą glinkę o działaniu oczyszczającym i złuszczającym, olej rumiankowy, mający za zadanie koić, nawilżać skórę i rozjaśniać przebarwienia oraz wyciąg z zielonej herbaty, który jest sinym przeciwutleniaczem, a także wykazuje działanie oczyszczające.

Według producenta maska może stanowić alternatywę dla profesjonalnego zabiegu mikrodermabrazji, ale aż takiego efektu raczej bym nie oczekiwała.

Cienką warstwę maseczki należy nałożyć na oczyszczoną i zwilżoną skórę. Dla lepszego efektu można wykonać masaż:




MOJA OPINIA



Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę jest to, że w masce są bardzo liczne drobinki, które intensywnie masują twarz i złuszczają martwy naskórek. Jest to jakby połączenie mocnego peelingu z maską.
Zapach nie jest powalający, ale też nie intensywny i mi zupełnie nie przeszkadza.
Podczas nakładania maski na twarz i masażu faktycznie czuć przyjemne ciepło. Uczucie to niestety dość szybko znika.

Po wykonaniu masażu pozostawiłam produkt na twarzy ok. 10 minut. Po zmyciu zauważyłam, że skóra jest naprawdę dobrze oczyszczona, promienna i bardzo miła w dotyku. Widoczność porów również się zmniejszyła. Skóra pozostała również matowa na długi czas, co trudno osiągnąć przy mojej mocno przetłuszczającej się cerze.


Podsumowując, maseczką tą można osiągnąć naprawdę świetne rezultaty. Nie jest to, tak jak napisał producent, tak mocny efekt jak po mikrodermabrazji, ale tego nie oczekiwałam. Na pewno będę do niej często wracać, bo po jednym użyciu stała się jedną z moich ulubionych maseczek do twarzy :)


A czy wy używałyście tej maseczki? Jakie są wasza ulubione maseczki oczyszczające ?

ZOBACZ TEŻ:

35 komentarze

  1. nie znam ale chętnie poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tej maseczki. Wypróbuję ją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do mnie nie przemawia skład, za dużo zapychaczy i chemii, ale od Eveline lubię maskę z glinką żółtą, też oczyszczająca. Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. To coś dla mnie, zdecydowanie! Chętnie wypróbuję :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie używałam :) ale chętnie wypróbuję :) lubię produkty Eveline więc może i ten przypadnie mi do gustu ! :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię saszetkowe maseczki od Eveline :)
    Dzięki za odwiedziny u mnie, również obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o niej,ale jeszcze nie używałam. Troszkę mnie przeraża fakt, że wyczuwalne jest ciepło podczas aplikacji, ponieważ nie do końca je lubię w kosmetykach. Ale może się skuszę. Obecnie moją ulubioną maseczką oczyszczającą jest maska dziegciowa od Babuszki Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię rozgrzewających, bo mam słabe naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam tej maseczki ale z innej serii ;)Jak jestem w rossmannie to chętnie ją kupuję ;).
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tej pory nie stosowałam rozgrzewającej maseczki :) ale najwyższy czas to zmienić :)

    na pewno ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jest ta maseczka pierwszy raz słyszę o rozgrzewającej , hah jestem jej bardzo ciekawa
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam tę maseczkę, ale niestety nie stosowałam. Na pewno kiedyś po nią sięgnę:)

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja skóra jakoś źle przyjmuje te maseczki z eveline, próbowałam już kilku i niestety nie przyniosły przewidywanych efektów, a nawet trochę mnie przesuszyły. :/ Sama używam tych z firmy ziaja, moje ulubione. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z ziaji są faktycznie delikatniejsze, też je bardzo lubię. Mimo wszystko moja skóra jest dobrze znosi mocniejsze kosmetyki i czasem ich potrzebuje, bo te najłagodniejsze sobie z nią nie radzą ;)

      Usuń
  15. Ja maseczek mam, aż za dużo ale tą wypróbuję jak moje pokończę :) Dzięki za odwiedziny u mnie również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam jej. Jednak zwykle kiedy robię sobie peeling produktem Sylveco, osiągam podobny efekt do opisanego. Pozdrawiam i obserwuję, MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam szczerze, że wieki nie miałam maseczek rozgrzewających.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś i była na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I was curious about this product, I did not know it.
    I'm following you, if you like, follow my blog too.
    Kisses
    http://virginiaferreira91.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy wcześniej nie stosowałam tej maseczki, ale mój nos pokrywa bardzo duża ilość zaskórników, więc chętnie ją wypróbuję :)
    Obserwuję!
    http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem naprawdę zaciekawiona tą maseczką :) Nie miałam nigdy produktów pielęgnacyjnych do twarzy od Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że u mnie sprawdziła by się w 100%. Jeżeli będę miała okazję to na pewno kupię i wypróbuję:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. O kurcze ! Nieźle, też wypróbuję;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam tej maseczki, ale dla mojej skóry naczynkowej nie jest to najlepszy wybór. Teraz korzystam z maseczki z drobinkami z morza martwego z Oriflame, jak dla mnie strzał w 10!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie wiem czy u mnie by się sprawdziła, bo widzę w składzie parafinę :) sama nie wiem czy w takiej ilości by mi zaszkodziła, czy nie
    oczywiście również obserwuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tego co czytam mamy podobną cerę dlatego chętnie wypróbuję tą maseczkę na sobie. Szczególnie, że cena bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. my najbardziej lubimy oczyszczającą maskę z Balneokosmetyki :)

    Również dodajemy do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa maseczka, fajnie że pomogła w zmatowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Używam i oczyszczających i rozgrzewająco-oczyszczających, ale te drugie u mnie szału nie robią ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. widziałam ją na połkach i chyba się pokuszę ! :D http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna recenzja! Lubię tę firmę. Obserwuję i pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja do tej pory przetestowałam rozgrzewającą maseczkę z Rossmanna i 7th heaven ;)
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na blogu