Siemię lniane zawiera dużo błonnika, aminokwasów, witaminy (B1, B6, E), a także ważne pierwiastki takie jak magnez, wapń, cynk, żelazo.
Wewnętrznie stosuje się je głownie przy dolegliwościach układu pokarmowego, gdyż działa powlekająco i poprawia perystaltykę jelit. Pozytywnie wpływa też na wygląd włosów, skóry i paznokci, również stosowane zewnętrznie.
W przypadku włosów świetnie sprawdza się żel lniany, który nawilży i odżywi skórę głowy i kosmyki, a także delikatnie je powlecze i ochroni przed uszkodzeniami.
Przygotowanie żelu jest banalnie proste. Łyżkę ziaren (najlepiej niezmielonych) zalewamy w garnuszku szklanką wody i gotujemy na wolnym ogniu ok. 15 min, aż wytworzy się charakterystyczny glutek. Żel przesedzamy sitkiem, aby ziarenka nie plątały nam się we włosach.
MASECZKA
Tak przygotowany glutek możemy zastosować jako maseczkę do włosów, którą stosuję bardzo często. Nakładamy go na umyte włosy i skórę głowy, trzymamy pod czepkiem (najlepiej minimum pół godziny), a następnie spłukujemy. Nie ma potrzeby, a nawet niewskazane jest mycie włosów po spłukaniu maski, ponieważ żel powleka nam włosy, wygładzając je i zabezpieczając końcówki przed uszkodzeniami.
Po takim zabiegu włosy są gładkie, sypkie, nawilżone i błyszczące. Przy regularnym stosowaniu maska może nam pomóc wzmocnić cebulki, zmniejszając wypadanie i spowodować wysyp nowych włosków. Siemię lniane podobno też świetnie podkreśla skręt, więc sprawdzi się na włosach kręconych i falowanych.
PŁUKANKA
Żel możemy wykorzystać również jako płukanka. W tym przypadku rozwadniamy go lub od razu dodajemy trochę więcej wody i stosujemy do ostatniego płukania po myciu włosów. Jest to dobra opcja dla osób, które nie mają czasu na zastosowanie maski.
ŻEL DO PODKREŚLANIA SKRĘTU
Tego sposobu nie stosowałam, bo włosy mam z natury proste, ale na wielu blogach czytałam, że żel lniany doskonale sprawdza się w tej roli. Gotowy żel wystarczy nałożyć na wilgotne lub suche włosy w celu utrwalenia i podkreślenia skrętu. Jeśli mamy proste włosy, również możemy zastosować ten sposób, aby zabezpieczyć końcówki. Żel nie skleja włosów i powoduje, że nie puszą się.
Używacie siemienia lnianego w celach kosmetycznych? Jestem ciekawa jak sprawdza się u was :)
14 komentarze
Nie wiem dlaczego ale jeszcze nie wykorzystywałam go w maseczkach i płukankach choć mam je w domu... więc muszę nadrobić zaległości :) Od jakiegoś czasu stosuję olej arganowy i jestem z niego zadowolona.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Nie wiedziałam, że ma takie kosmetyczne właściwości :)
OdpowiedzUsuńO proszę, znałam go z innej strony ;)
OdpowiedzUsuńSiemię lniane nawet po chemioterapii daje lepsze efekty niż nie jeden kosmetyk, domowe wcierki, olejki, maski są świetne w działaniu o ile jesteśmy systematyczni ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne pomyły na wykorzystanie siemienia :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubiłam go jako naturalnego wydobywacza skrętu. ;]
OdpowiedzUsuńJa wczoraj ukręciłam glutka, którym mam zamiar wzbudzić do życia swoje niedawne jeszcze loki ;) Zobaczymy co z tego wyjdzie, możliwe, że dodam go też jako tuning do dzisiejszej maseczki :)
OdpowiedzUsuńCiekawe ! Choć kiedyś zrobiłam peeling skóry głowy i trudno było mi wypłukać te drobinki, dlatego nie wiem czy tego spróbuje :P ale post bardzo fajny, będę polecać innym :)
OdpowiedzUsuńObserwuję :)
Zapraszam na --> Mój Blog
Chętnie wypróbuję :D
OdpowiedzUsuńobserwuję :*
fashion-lovely-look.blogspot.com
Nie wiedziałam, że siemię lniane ma takie właściwości :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
lublins.blogspot.com
Great post! I really like it
OdpowiedzUsuńWould you like to follow each others blog?- I'm following you already
XOXO, Lena
https://unicornsfashionnbeauty.blogspot.hr/
fajnie by było zastosować coś takiego u siebie , moje włosy ostatnio nie wyglądają zbyt dobrze :( obserwuję i na pewno będę chętnie tu zaglądać :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz o tym czytam, że siemię lniane można stosować na włosy :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie muszę przetestować siemię lniane u siebie bo dużo pozytywnego o tym słyszałam:)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://reggae-karolina.blogspot.com/ i obserwuje :)